Pierwsze półkolonie mojego dziecka, które pierwszego dnia nie chciało wyjść z domu, wycofane i zawstydzone. Dziś, ostatniego dnia też płacze...... Że to już koniec a ja nie wiem czy bardziej zazdroszczę dziecku atrakcji czy podziwiam i chylę czoła organizatorom jak to jest OGAENIĘTE!!!