Parking spełnia swoją podstawową funkcję, ale kilka rzeczy wymaga poprawy.
Po pierwsze – rejestracja na miejscu. Mimo wcześniejszej rezerwacji online trzeba wysiąść z auta i podawać dane w „biurze". Skoro parking dysponuje numerem rejestracyjnym, to po co ta dodatkowa formalność? Przy temperaturze -9°C każda niepotrzebna minuta na zewnątrz się dłuży.
Obsługa poinformowała, że bus zaraz wróci z lotniska i można poczekać w samochodzie – trudno to uznać za szczególną uprzejmość w takich warunkach.
Transport na lotnisko przebiegł sprawnie – kierowca odstawia auto na miejsce i zabiera pasażerów. Nieco zaskakuje natomiast system potwierdzenia zapłaty w formie papierowej karteczki, którą trzeba pilnować przez cały wyjazd. W dobie cyfrowych rezerwacji i potwierdzeń mailowych to rozwiązanie rodem z innej epoki.
Powrót z lotniska – bez większych zastrzeżeń, choć część busów innych parkingów już czekała na swoich klientów na miejscu, a na ten trzeba było chwilę poczekać.
Największe rozczarowanie na koniec: droga do samochodu prowadzi przez nieutwardzony teren. Przy odwilży oznacza to jedno – buty i spodnie do prania. To coś, co parking powinien rozwiązać w pierwszej kolejności.
Podsumowując: auto całe, dojazd na lotnisko sprawny, cena zapewne konkurencyjna – ale komfort obsługi i infrastruktura wymagają dopracowania