Ścianki działowe między „apartamentami” są wyjątkowo cienkie – słychać sąsiadów tak, jakby byli niemal w tym samym pokoju. Każde wejście na teren obiektu jest wyraźnie słyszalne, jakby ktoś wchodził do twojego własnego lokum. Do tego ścianki są od góry przeszklone – jeśli ktoś w sąsiednim apartamencie zapali światło, świeci ono również u ciebie. Koszmar.
Dodatkowy komentarz: zarządca pokazał klasę, po odczytaniu powyższej opinii wysłał mi serie obraźliwych smsów. Będę na tyle miła, żeby nie umieścić tutaj ich treści.