Izabela Zakrzewska

Izabela Zakrzewska

Polônia
1
Revisões
0
Útil
Revisão de Future Collars
Izabela Zakrzewska
Izabela Zakrzewska 2025.07.06
     
... Rozpiszę się, ale może komuś się to przyda. Mam 49 lat, jestem absolwentką psychologii, ale po studiach zderzyłam się z rynkiem pracy, więc postanowiłam się przebranżowić. Padło na branżę IT. Dlaczego? Dlatego, że zewsząd atakowały mnie entuzjastyczne informacje o tym, że brakuje w niej pracowników, i że, aby znaleźć w niej pracę wystarczy chęć do nauki. Wybrałam front-end, ponieważ naczytałam się o niskim progu wejścia, ale by upewnić się, że jest to praca dla mnie, zaczęłam się też uczyć HTML, CSS i Wordpress’a. Spodobało mi się i zaczęłam szukać kursu, ponieważ wmówiłam sobie, że bez niego na pewno nie poradzę sobie z JS czy React, ale okazało się, że na taki kurs mnie nie stać. I wtedy znalazłam ofertę kursu Future Collars w ramach “Funduszu Różnorodności w IT”. Odpłatność wynosiła 10% ceny kursu, a regulamin funduszu zawierał informację, że po zakończeniu kursu będę mogła zdobyć zatrudnienie lub staż u partnerów Future Collars. Myślałam, że trafiłam szóstkę w totolotka. To było trzy lata temu. Jak po tym czasie oceniam kurs i jego przydatność? Część HTML/CSS mogłam pominąć, ponieważ przerobiłam ją wcześniej z powszechnie dostępnych materiałów (i przykro to mówić, ale są one dużo lepsze niż te kursowe). Zdecydowałam się na nią tylko po to, aby pod okiem mentora zrobić swoją pierwszą stronę. Zrobiłam ją, ale na kursie JS/React inny mentor zasugerował, że mentor HTML/CSS ocenił wyłącznie wygląd strony, która wyglądała dobrze, działała, ale kod był napisany źle (!). Kurs JS/React był ciężki, ale nie chodzi tylko o treść. Najbardziej brakowało odpowiednich materiałów - do niektórych zajęć nie było żadnych, do innych były, ale nieadekwatne do treści. Program zajęć i ich prowadzenie były chaotyczne - to były pierwsze zajęcia tego mentor. Podczas jednej z końcowych konsultacji żalił mi się, że prawie nikt z naszego kursu nie ukończył go w wyznaczonym czasie. Też miałam z tym problem m.in. dlatego, że musiałam szukać poza kursem podstawowych materiałów do nauki. A czy kurs pomógł mi w znalezieniu pracy? Nie. Po kursie dostałam od Future Collars informację: “Jeśli chodzi o potencjalne zatrudnienie u naszych partnerów, to wszystko zależy od ich zapotrzebowania na kadry.” Przez trzy lata dostałam zero propozycji. Niestety czuję się ofiarą PR-u roztaczanego przez firmy oferujące kursy IT, ponieważ zapotrzebowanie na pracowników w IT jest, ale inne niż twierdzą te firmy. Niestety uwierzyłam też, że “to, czy i jak szybko ktoś nauczy się programowania, zależy przede wszystkim od motywacji”(to jest cytat ze strony Future Collars). Ja akurat potrafię przysiąść do nauki, a motywację miałam i mam gigantyczną (ponieważ moją pasją życiową jest mieć z czego się utrzymać), ale niestety okazało się, że przede wszystkim potrzebne są predyspozycje. Jak wspomniałam, HTML/CSS przerobiłam samodzielnie, a na kursie nie potrzebowałam z nich ani jednej konsultacji, więc myślałam, że predyspozycje mam, ale niestety JS i React były już dużo trudniejsze, a brak materiałów i nieumiejący przekazać wiedzy mentor też nie pomagały. Nie dane też mi było sprawdzić się podczas stażu. Oczywiście nie mam do nikogo pretensji o to, że być może nie jestem dość utalentowana, aby znaleźć pracę w IT, ale wmawianie ludziom, że wystarczy “przede wszystkim” motywacja, to zwykłe oszustwo. Podsumowując: zawodowo jestem w dokładnie takiej samej sytuacji jak przed kursem, w bonusie mam zawiedzione nadzieje i frustrację. Jedyne z czego się cieszę, to to, że nie zapożyczyłam się na ten kurs (bo taki miałam plan), ponieważ nie mam pojęcia jakbym go spłaciła. P.S. W ramach rekompensaty za obniżoną cenę kursu miałam zorganizować zajęcia z programowania, ale powiem szczerze, że gdy zorientowałam się, że to w czym uczestniczę, to zwykła ściema, “młotek wypadł mi z ręki” i dałam sobie spokój.